Google+ Followers

sobota, 1 czerwca 2013

Konkurs z Greenhouse

Dzięki uprzejmości Pani Wioletty z Greenhouse mam okazję zaprosić Was na konkurs w którym do wygrania czekają 2 zestawy jedzonka dla Waszych milusińskich, czyli piesków i kotków.
Sama uwielbiam zwierzęta, obecnie mam tylko jednego kota i jednego psa, ale mam nadzieję, że uda mi się namówić mojego TŻ do przygarnięcia jeszcze jakiegoś zwierzątka.
Już bez przedłużania przedstawiam zasady konkursu, które są bardzo proste.

Wystarczy :
1) Polubić Greenhouse na Facebooku :  https://www.facebook.com/pages/Greenhouse/130249023793183

2) Odpowiedzieć na pytanie : dlaczego Twój kot/pies jest dla Ciebie najwspanialszym zwierzątkiem na świecie ? (do odpowiedzi możecie załączać zdjęcia)
Odpowiedzi możecie zamieszczać zarówno w komentarzach pod postem jak i na e-maila : 
 marta9425@wp.pl

I już- to wszystko, nie wymagam od Was obserwacji, zamieszczania banerów, postów o konkursie. Jednak, jeśli to uczynicie będzie mi bardzo miło, ale to nie jest konieczne.

JEŚLI ODPOWIEDZI ZOSTAWIACIE W KOMENTARZU TO BARDZO PROSZĘ O PODANIE SWOJEGO E-MAILA.

W konkursie mogą brać udział WSZYSCY, zarówno właściciele blogów jak i osoby anonimowe.
 KONKURS TRWA OD 1.06 - 23.06.
WYNIKI OGŁOSZĘ NAJPÓŹNIEJ DO DNIA 26.06.
A do wygrania są 2 zestawy :

1) Zestaw dla pieska, w skład którego wchodzą :
* karma dla psa z dziczyzną 400 gram
* karma dla psa z indykiem  200 gram
* 2 x warzywna karma po 180 gram każda


 2) zestaw dla kotka, w skład którego wchodzą :
*2 x karma dla kotów z łososiem po 200 gram każda
* karma dla kotów z dziczyzną 200 gram
* 2 x karma warzywna po 180 gram każda


 Zapraszam do udziału w konkursie :)

14 komentarzy:

  1. wysyłam emaila;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój kotek jest najwspanialszym zwierzaczkiem.Dlaczego-zapytacie-moja odpowiedź jest krótka:nikt tak jak mój wierny kotek nie czeka na mój powrót z pracy.On wie o której,o jakiej porze dnia czy nocy będę wracała/może podsłuchuje moje rozmowy z mężem czy dzieciakami/z pracy.Kiedy skręcam w naszą uliczkę,kotek czeka na mnie i jak szalony biegnie za samochodem by potem pierwszy mnie powitać po otwarciu drzwi.Wtedy przytulankom nie ma końca..Może ktoś powie,że to przypadek,że koty pilnują posesji..Ale nie-tak dzieje się już od 2 lat!Mój kochany przyjaciel,szarobury kotek,wierny jak pies!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Chicco, "dzik" (pseudonim przez zachowanie) jest strasznie roztrzepanym psiakiem. Jak wracam do domu to kilka minut skacze na mnie jak szalony, szczesliwy ze w koncu jestem w domu. Nie odstepuje mnie ani na krok, wszedzie za mną chodzi, spi ze mna w lozku lub obok niego. Zazdrosnik z niego straszny, jak odwiedza mnie chrzesnik i spedzam z nim czas (trzymam na kolanach, przytulam, bawię się itp), to dziki szczeka jak wariat żeby na niego zwrócić uwagę :) jak go pogłaskam, przytulę, czy dam przekąskę to się na jakis czas uspokoi. Mimo tego że nie zawsze jest grzeczny (pogrył juz 4 poduszki, 2 bluzki, kilka par butów, wykładzine .... ) to jest naprawde słodkim i kochanym psiakiem. Jest najlepszym przyjacielem pod słońcem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój pies Lucky jest wspaniały. W zeszłym roku zabrałam go ze schroniska. Początki były strasznie trudne, ponieważ bał się wszystkiego i poniszczył w domu kanapę rodziców. Z czasem stał on się nieodłącznym towarzyszem naszej rodziny. To bardzo wdzięczny pies, odwzajemnia okazywana przez domowników miłość. Myślę, że nikt już nie wyobraża sobie życia codziennego bez niego, jest jak mój "brat" a dla rodziców jak "syn".

    OdpowiedzUsuń
  5. Dionizy, taki dziwny trochę chińczyk - podróbka polska z pseudohodowli pod Otwockiem, przybył do nas ponad 4 lata temu jako 2 letni osesek. Był jak zagubione szczenię, który z racji wcześniejszego życia w klatce nie potrafił odnaleźć się w wolnych przestrzeniach. Uczył się smaków, zapachów, uczuć i zabawy. Za przyjaciółkę i mentorkę miał 4 miesięczną yorczycę. Miłość ta trwa do dziś. Kocham Go za to, że jest i pozwala się kochać. Stał się bardzo mądrym ale dystyngowanym pekińczykiem, który wtulony we mnie jest rozbałwańcem i zadkiem z uszami, zaś za drzwiami najodważniejszym sekatorem i obrońcą. Moje życie bez Dionizego byłoby puste, smutne i uboższe o tę każdą chwilę gdy jesteśmy razem.

    cymelia@wp.pl

    http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/ZOO%20Warszawa%202010/DSC00095_zpsead209f9.jpg

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój kot Kuba:-) jest moim skarbem,ja dla niego pewnie troszkę też:-)dużo razem przeżyliśmy,a szczególnie Kuba,od urodzenia zmagał się z ciężką chorobą,dużo wycierpiał,za wszelką cenę starałam się mu ulżyć w cierpieniu,praktycznie codziennie byłam z nim u weterynarza po specjalistyczną karmę i środki uśmierzające ból,miał przykrą przypadłość związaną z okrężnicą,był wtedy za malutki na operację bo jego organizm mógł tego nie przetrzymać,wszyscy twierdzili że ta walka nie ma sensu,że należy go uśpić,ale podjęłam walkę o jego życie! Razem z nim zmagałam się z bólem:-/ tuliłam w swoich ramionach,podawałam mu antybiotyk...Aż nastał dzień kresu jego męki,weterynarz podjął się operacji i... Mój Kochany Kubuś mógł nareszcie normalnie żyć,funkcjonować,radować się każdym dniem:-) a ja z nim bez bólu,bez męki. Jest prze szczęśliwym kotem:-)!!! i w dodatku pięknym!!!Posiada takie samo umaszczenie jak kot z reklamy Whiskas silver tabby:-) rozpieszczam go jak tylko mogę,chce wynagrodzić mu to co przeszedł,ale warto było podjąć walkę o jego życie widząc jak jest teraz pięknym i radosnym kotem:-)A to jego spojrzenie pełne wdzięczności i oddania bezcenne:-) naprawdę,jestem bardzo wdzięczna lekarzowi weterynarii który go operował,tacy ludzie są z powołania,wielcy ludzie którzy do końca wierzą że się uda,że walka o życie jest warta każdego poświęcenia:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Napisałam o moim przyjacielu Kubie:-) Zapomniałam podać swój mail o to on: merlinxinteria.eu

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój kot Myniek jest najwspanialszym małym łobuzem jakiego miałam :) To taki niebieski brytyjczyk kuleczka, który broi niesamowicie. Podgryza świeżą bazylię,śpi w swoim transporterze, biega jak szalony, poluje na muchy, ma swoją przytulankę ,,pana skarpetę", jest moim porannym budzikiem, bardzo lubi ze mną robić pranie:) i oczywiście kocha kartony jak każdy porządny kot!
    http://imageshack.us/photo/my-images/826/59636361503438920214737.jpg/

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja Miśka zwinna i szalona,
    to kotka wcale nie ogolona,
    futerko ma na 10 centymetrów,
    Grzeje lepiej niż para najgrubszych getrów.
    Uwielbia na kolanach się wylegiwać,
    podczas głaskania pedałować i pomiaukiwać!
    Moja kotka uwielbia też odkurzacze,
    Pewnego dnia po prostu co ja pacze,
    a ona pod rurę odkurzacza się kładzie,
    muszę ją odkurzać i w końcu mówić a idź Ty mały gadzie,
    Jednak ona nie odpuszcza i za odkurzaczem biegnie,
    i oczywiście od razu pod szczotka do niego polegnie!

    agata.17ko@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Na FB-lubię jako- Magdalena B
    lady1307@interia.pl

    Kocham mojego pieska najbardziej na świecie ponieważ w swoim życiu już wiele przeszedł strasznego. Zabrałam go z ulicy i nawet teraz kiedy jest chory i muszę kupować mu lekarstwa i na niego chuchać i dmuchać niczego nie żałuję ponieważ wystarczy mi , gdy przychodzą takie dni, a mój piesek ukazuje mi jak jest szczęśliwy i jak bardzo mnie kocha ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. http://demotywatory.pl/4149577/Pies-Najlepszy-przyjaciel-czlowieka-w-zdrowiu-czy-w-chorobie-w-zasobnosci-czy-w-biedzie-nigdy-Cie-nie-opusci-zawsze-przy-tobie-czuwa-Dlaczego

    Jeśli przyj­miesz do siebie za­bie­dzo­nego psa i spra­wisz, że zacznie mu się dob­rze po­wodzić - nie ug­ry­zie cię. Na tym po­lega za­sad­nicza różni­ca między psem a człowiekiem...Chciałabym sie codzien­nie budzić z taką ra­dością , z jaką wi­ta mnie mój pies. Moj psiaczek jest jedyną istotą na świecie , która bardziej kocha mnie niż samego siebie.Jest moim przyjacielem, partnerem, obrońcą - moim ukochanym Psem. jest jedynym zwierzęciem, które potrafi wyrazić zadowolenie lub śmiać się....kręcąc lub wymachując ogonem :)I czyni to nieporównanie wdzięczniej i naturalniej niż człowiek strojący obłudne grymasy...Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w moich słowach jak mój mały cwaniaczek :)

    jersej@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Pojawił się w bardzo trudnym momencie mojego życia.
    Straciłam faceta, na którym bardzo mi zależało.
    Na początku goniłam go i denerwowałam się, kiedy przychodził.
    Wkurzało mnie, kiedy pałętał się między nogami.
    On jednak nie dawał za wygraną.
    Pojawiał się każdego dnia.
    Obdarzał mnie tym swoim zielonookim ufnym spojrzeniem,
    cierpliwie mruczał i wysłuchiwał zwierzeń.
    Ze smakiem zjadał skórki z szynki, które zawsze odkrajam
    i dopijał zimną kawę z mlekiem i dwoma łyżeczkami cukru.
    Sypiał na drzewie, na którym znajdowała się szeroka gałąź, tworząca coś w rodzaju wyjątkowego siedziska.
    Teraz jest moim największym przyjacielem.
    Gdy wracam do domu, wita mnie, przeciągając się i oznajmiając, że pilnował domu pod moją nieobecność.
    Kiedy pracuję w ogrodzie wędruje razem ze mną i obserwuje postępy w rozwoju roślin ( z pewnością je nawozi, kiedy nie widzę)
    A gdy uczę się pilnie do kolejnego egzaminu obserwuje mnie tym współczującym wzrokiem i trąca ogonem.
    iwaaa91@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Szarik - bo jest przyjacielem, który jest ze mną nie oczekując niczego w zamian. Mogę powiedzieć mu wszystko i chociaż nie zrozumie to cierpliwie wysłucha. Bo porostu jest :)
    hakan999@interia.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedziny mojego bloga, oraz za pozostawione komentarze.
Każdy komentarz czytam z uwagą i zawsze odwiedzam autora.
<3